Witam.Jest godzina 21:14 a ja dopiero dodaje teraz post ponieważ miałam dzień wrażeń :P hehe.No wiec od rana swicilo slonce i była ładna pogoda jak zwykle szlam po bulki tym razem sama bez sis bo ona w tym czasie sprzatała :DWstaam dość wczesnie bo mielismy jechac gdzies w gory i tak też prawie było,poniewaz jak juz jechalismy zastał nas korek wiec jakos sie cofnęliśmy :) I pojechalismy nad jezioro i bylismy tam ok 3 godz.Trochę znow sie opalilam a i tak skora mi schodzi. ;) Póżniej na rowery 6 km i wstąpilismy na lody teraz wrocilam :) no i myć się i spać.

JAKIEŚ STRASZNE ZDJ Z JAZDY Z OTWARTYM DACHEM.AŻ MI CZAPKA SPADŁA NO ALE JĄ TRZYMAŁAM ;P
I więc jutro wracam do Polski,wyjeżdżam o 9 ok.Oby dobrze minęła ta podróż :D